Lili

Człowiek mag

Description:
Bio:
  • Jestem sierotą i nie pamiętam swoich prawdziwych rodziców, od zawsze byłem pod opieką przybranego ojca
  • Wychowany przez maga elfów, profesora na uniwersytecie magicznym, który za ileś lat dorobił się kierownictwa w katedrze.
  • Uczyłem się w uniwersytecie, nawet doszłem do poziomu asystenta. Katedra w której się uczyłem zajmowała się badaniem zachowania przyrody, w okolicach miejsc skażonych. Znakiem rozpoznawczym jest laska która powstała z kawałka drzewa który obrósł jakiś przedmiot z terenu skażenia. Moja w środku ma kawałek materiału który w nocy promieniuje delikatnie zielonkawym światłem.
  • Podczas badań stopniowo dowiadywałem się o starym świecie. Temat pasjonował mnie coraz bardziej, aż opuściłem uniwersytet aby na własną rękę badać historię.
  • Z woli przybranego ojca mogłem zachować laskę jako znak rozpoznawczy katedry, bo wiedza którą zdobywam jest na styku z obszarem którym zajmuje się katedra.
  • Podróżując zbierałem i uczyłem się sporo o starym Świecie, na podstawie tego co udawało mi się znaleźć (to co wiem wiem wypiszę niżej)
  • Wiedzy nie szerze, chyba że ktoś jest dociekliwy, bo za młodu zraziłem się zarówno zadufaniem w sobie wszystkich nowych ras, jaki i postawą ludzi którzy nie pragną walczyć o swoje
  • Gardzę religiami i kapłanami, ale nie pakuje się w otwarte boje, ani nie mówię tego wszem i wobec, bo życie mi jest miłe a jak zrozumiałem z konstrukcji świata, za to prędzej trafię na stos/pal niż znajdę zrozumienie. Sami kapłani mogą liczyć tylko na moje uznanie jeżeli są dobrymi magami i nic ponad to.
  • Mam około 50 lat (Ramol w końcu nie przysługuje 30-latkowi)
  • Umiałem więcej z magii, ale wypadek na północy francji w pozostałościach jednego z największych podziemnych kompleksów zrobiony przez ludzi, spowodował że prawie wszystkiego zapomniałem i muszę się odtwarzać wiedzę [uzasadnienie dlaczego wiekowy mag umie tyle co jakiś chłystek]. Cechą charakterystyczną tego miejsca były tajemnicze kamienie które przylegały z ogromną siłą do innych, oraz fakt że moja laska miała mocniejszy blask niż zazwyczaj.
  • Towarzyszy mi jaskółka. Na większości terenów ptak prawie nieznany, jednocześnie dowód, że człowiek potrafił współżyć z naturą, bo tak jak tysiąc lat gniazduje się na budynkach i w pobliżu ludzi. Moja chyba się do mnie przywiązała, przez to że uratowałem ją jak wypadła z gniazda. Aby miała miejsce do nocowania, w lasce zrobiłem jej małą dziuplę. Nazywam ją Lu

Lili

New Adasta Mesteries Macter4